środa, 25 sierpnia 2010

Słońce w słoiczku na niepogodę. Niesamowicie żółty dżem śliwkowy.

 I kto by pomyślał? Przecież to zwyczajny dżem, żadna intrygująca kombinacja, nic. Tylko te śliwki. Pomimo tego, ma w sobie to coś. Kolor? Smak? Z pewnością! Dosłownie - słońce w słoiku. 
Och, otworzyc jeden z nich w deszczowy, pochmurny i smutny dzień, a rozświetli ten mrok, nada żywych odcieni życiu i na sto procent przypomni wakacyjne chwile w towarzystwie ukochanej osoby. Lub przyjaciół, czy też rodziny.
Ale to przecież zwykły dżem! Tylko śliwki. I gdzie niby ta magia?
W smaku.
Owoce, z których go przygotowałam były tylko połowicznie dojrzałe. takie... akurat. miękkie, ale nie przejrzałe. Twardawe, ale już dobre do jedzenia. To dzięki temu posiada tę wspaniałą nutkę kwasowości, która czyni go tak intrygującym pod względem smakowych doznań. 
Niemożliwe? Też tak sądziłam, dopóki nie otwarła wieczka i nie spróbowałam go. Po prostu... och. . 
A konsystencja? Zwarty. Lecz cudownie się rozsmarowuje, lekko, delikatnie.
Brak słów






















  
SŁONECZNY DŻEM Z ŻÓŁTYCH ŚLIWEK.
( autor: ja. )

3 kg żółtych śliwek
4 opakowania żel-fix 2:1
1- 1,5 kg cukru (dałam mniej, czyli 1 kg, uzyskując ten niesamowity kwaskowy posmak)

Śliwki umyłam, przebrałam i wydrylowałam. Wrzuciłam do garnka o szerokim i grubym dnie. Przykryłam pokrywką i gotowałam 2 minuty na średnim ogniu, aż do przykrycia owoców przez sok (podobnie jak w powidłach). Zdjęłam pokrywkę, przykręciłam gaz do minimum i co jakiś czas mieszając, gotowałam tak długo, aż śliwki się rozpadły i nabrały dośc gęstej konsystencji. Następnie wsypałam cukier, chwilę podgotowałam stale mieszając. Na końcu dodałam żel-fix, stale mieszając, a po upływie trzech minut zdjęłam z ognia. Gorący dżem nakładałam do wyparzonych słoiczków, szczelnie zakręciłam i postawiłam do góry dnem, do wystygnięcia.

Smacznego!

30 komentarze:

  1. Prawdziwie letni i słoneczny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki dzemik bedzie doskonaly na chlodne jesienne i zimowe dni. Kawaleczek slonca zaklety w sloiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest przepiękny! A smak, na pewno boski.Jestem przed śniadaniem,więc znikam,bo....

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wczoraj robiłam konfiturkę z mirabelek i amaretto;) dwa słoiki pyszności. dżemy ze śliwek są magiczne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W żółtych dżemach jest tyle słońca...pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się to Twoje słońce zamknięte w słoiczku. Bardzo mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak to słoneczko zimową porą będzie lekiem na zamiecie śnieżne :)))
    Ja też takie muszę zrobić :)

    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor ma ten dżemik.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały, posadziłam takie śliwy w zeszłym roku i ponoć w przyszłym mają juz owocować, więc na pewno wykorzystam Twój przepis.

    OdpowiedzUsuń
  10. otwierając taki dżemik w niepogodę z pewnością zrobi się nam cieplutko :) chyba muszę się zmierzyć z robienie konfitur bo patrząc na Wasze przepisy na blogach mam coraz mniejszą ochotę na gotowe produkty z półek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny !
    chętnie bym spróbowała !

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie! Czy to z mirabelek dżem? Wygląda pięknie i słonecznie. Będzie pięknie rozpromieniać pochmurne dni.
    Pozdrawiam śliwkowo
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. jest faktycznie cudowny, ja mam również swoje słońce w słoiku ale w postaci dynki (:

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki słoneczny słoiczek na zimę ... super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie duże żółte sliwki to jeden z moich ulubionych smaków dzieciństwa, zrywane prosto z drzewa, zielone, ale już dojrzałe... Pycha! zjadłąmbym sobie taka teraza oj zjadłabym...:) A dżemik z pewnością też pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcie, a dżem też na pewno wspaniały. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Karmelitko, piękny jest ten dżem. lubię te słoneczne kolory i smaki zamknięte w słoiczkach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na zimowy wieczór - idealny.
    Tak jak napisałaś... zapas słońca w słoiku, gdy za oknem go zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie dżemy domowej roboty:) o niebo lepsze od tych kupnych:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Karmelitko, zapisuję do wypróbowania, bo wygląda niezmiernie apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastyczny! Aż ślinka cieknie :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. mam jeszcze dwa słoiczki z zeszłego roku ;)
    niestety mój nie miał tak słonecznego koloru, ale i tak naszła mnie ochota go otworzyć

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę żółty, u mnie śliwkowy szybko w domu 'idzie' :) Piękny kolorek!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. cudny dzemik:)
    a jaki jest pyszny, mniam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piekne, nastrojowe zdjecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny ma kolor! Taki słoneczny:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowny kolorek, mogę prosić o słoiczek (malutki) na zimę? chanya13

    OdpowiedzUsuń