środa, 22 lutego 2012

Rodzinny obiad. Karkówka duszona w piwie.

Nadchodzi niedziela. A co się z nią kojarzy? Odwiedziny. Rodzinny obiad
w gronie najbliższych. Gwar rozmów dorosłych, roześmiane buzie dzieciaków.
Co u Was? Jak CI eis powodzi? Kiedy ślub? Masz już kogoś? Jak tam w szkole/pracy?
Stały zestaw pytań, które przewijają się przez całą pogawędkę.
  Na głodnego jednak nikt nie będzie siedział! Tak naprawdę rodzina przyjeżdża jeszcze
z jednego powodu - aby móc skosztować jakiego dobrego jadła, którego sami nie muszą
przygotowywać, a mogą zrelaksować się, delektując czyimś wysiłkiem.
  Z kuchni już ulatniają się niebywałe aroamaty, dzwonią garnki, stukają sztucce, talerze
brzęczą w popłochu. Każdy nadstawia ucha. O, już? Nareszcie coś pysznego!
Gorący obiad podano na stół.


KARKÓWKA DUSZONA W PIWIE.
(przepis własny;)

1 duża karkówka (moja miała 500g)
3 średnie cebule
2 jasne piwa w puszcze
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, majeranek

2 łyżki mąki
szklanka słodkiej śmietanki 12%
1/2 szklanki wody

Mięso umyłam. Czosnek przepuściłam przez praskę, wymieszałam z solą, pieprzem 
i majerankiem, po czym natarłam powstałą masą karkówkę. Odstawiłam na 15 minut,
po czym zalałam piwem i zostawiłam na 12h (całą noc) w lodówce, w misce zakrytej
folią spożywczą.
Rankiem na odrobinie masła zeszkliłam na patelni obraną i posiekaną cebulę. 
Wrzuciłam obcieknięte od piwa mięso, przesmażyłam lekko z dwóch stron. 
W większym garnku zagotowałam piwo z marynaty, włożyłam doń karkówkę i dusiłam
aż do miękkości pod przykryciem.

Kiedy mięso będzie już gotowe, wyjmuję je. 
Mąkę rozrobiłam z wodą i śmietanką, dodałam do piwa i mocno zamieszałam, zagotowałam.
Jeśli powstaną grudki mąki - przetrzeć przez sito, aby uzyskać gładką konsystencję. Włożyłam
do sosu mięso i podgrzałam.
Podałam z domowymi pyzami i kapustą kiszoną.


  KAPUSTA KISZONA.
(od Babci;)

400g kapusty kiszonej
2 - 3 średnie marchewki
liść laurowy
4 ziarna pieprz
2 ziela angielskie
2 cebule
smalec do smażenia

Kapustę dokładnie przelałam zimną wodą, opłukałam i ugotowałam do częściowej 
miękkości (woda powinna zakrywać kapustę). Odcedziłam. 
Cebulę posiekaną zeszkliłam na odrobinie smalcu. Wrzuciłam kapustę.
Marchew starłam na tarce. Dodałam do kapusty wraz z przyprawami. Smażyłam
do uzyskania odpowiedniej miękkości.

14 komentarze:

  1. Pysznie! Ja jutro robię karkówkę, ale w plastrach;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się :) Jak ja lubię takie na maxa domowe, swojskie obiady :) Twój obiad wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku, jak u mnie dawno takiego obiadu nie było... aż zazdroszczę Twojej rodzince :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzi mi się to jako gulaszyk :) Dzięki za przepis - wykorzystam na pewniaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ten Twój obiadek, taki sycący, zimowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubie takie tradycyjne obiady... mniam! Ale pod warunkiem, ze ktos to dla mnie zrobi, bo wtedy smakuje jeszcze lepiej (a najlepiej, kiedy mama zrobi...)
    Ps. Jeszcze raz dziekuje ci za info o tym wyroznieniu. Szkoda, ze oni sami (redakcja) mnie nie poinformowali. Gdyby nie ty, nawet bym o tym nie wiedziala... :*

    OdpowiedzUsuń
  7. staropolski smak :) pysznie i sycąco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki fajny obiadek. Karkówki w piwie nie robiłam jeszcze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi właśnie o pyzach na parze! :D Bardzo smakowity domowy zestaw obiadowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rodzinny obiad z taka karkówka musiał być wręcz królewski :]

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie mama zawsze tez podawala identyczny zestaw:) bardzo rodzinnie:)

    OdpowiedzUsuń