Nadchodzi niedziela. A co się z nią kojarzy? Odwiedziny. Rodzinny obiad
w gronie najbliższych. Gwar rozmów dorosłych, roześmiane buzie dzieciaków.
Co u Was? Jak CI eis powodzi? Kiedy ślub? Masz już kogoś? Jak tam w szkole/pracy?
Stały zestaw pytań, które przewijają się przez całą pogawędkę.
Na głodnego jednak nikt nie będzie siedział! Tak naprawdę rodzina przyjeżdża jeszcze
z jednego powodu - aby móc skosztować jakiego dobrego jadła, którego sami nie muszą
przygotowywać, a mogą zrelaksować się, delektując czyimś wysiłkiem.
Z kuchni już ulatniają się niebywałe aroamaty, dzwonią garnki, stukają sztucce, talerze
brzęczą w popłochu. Każdy nadstawia ucha. O, już? Nareszcie coś pysznego!
Gorący obiad podano na stół.
w gronie najbliższych. Gwar rozmów dorosłych, roześmiane buzie dzieciaków.
Co u Was? Jak CI eis powodzi? Kiedy ślub? Masz już kogoś? Jak tam w szkole/pracy?
Stały zestaw pytań, które przewijają się przez całą pogawędkę.
Na głodnego jednak nikt nie będzie siedział! Tak naprawdę rodzina przyjeżdża jeszcze
z jednego powodu - aby móc skosztować jakiego dobrego jadła, którego sami nie muszą
przygotowywać, a mogą zrelaksować się, delektując czyimś wysiłkiem.
Z kuchni już ulatniają się niebywałe aroamaty, dzwonią garnki, stukają sztucce, talerze
brzęczą w popłochu. Każdy nadstawia ucha. O, już? Nareszcie coś pysznego!
Gorący obiad podano na stół.
KARKÓWKA DUSZONA W PIWIE.
(przepis własny;)
1 duża karkówka (moja miała 500g)
3 średnie cebule
2 jasne piwa w puszcze
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, majeranek
2 łyżki mąki
szklanka słodkiej śmietanki 12%
1/2 szklanki wody
Mięso umyłam. Czosnek przepuściłam przez praskę, wymieszałam z solą, pieprzem
i majerankiem, po czym natarłam powstałą masą karkówkę. Odstawiłam na 15 minut,
po czym zalałam piwem i zostawiłam na 12h (całą noc) w lodówce, w misce zakrytej
folią spożywczą.
Rankiem na odrobinie masła zeszkliłam na patelni obraną i posiekaną cebulę.
Wrzuciłam obcieknięte od piwa mięso, przesmażyłam lekko z dwóch stron.
W większym garnku zagotowałam piwo z marynaty, włożyłam doń karkówkę i dusiłam
aż do miękkości pod przykryciem.
Kiedy mięso będzie już gotowe, wyjmuję je.
Mąkę rozrobiłam z wodą i śmietanką, dodałam do piwa i mocno zamieszałam, zagotowałam.
Jeśli powstaną grudki mąki - przetrzeć przez sito, aby uzyskać gładką konsystencję. Włożyłam
do sosu mięso i podgrzałam.
Podałam z domowymi pyzami i kapustą kiszoną.
KAPUSTA KISZONA.
(od Babci;)
400g kapusty kiszonej
2 - 3 średnie marchewki
liść laurowy
4 ziarna pieprz
2 ziela angielskie
2 cebule
smalec do smażenia
Kapustę dokładnie przelałam zimną wodą, opłukałam i ugotowałam do częściowej
miękkości (woda powinna zakrywać kapustę). Odcedziłam.
Cebulę posiekaną zeszkliłam na odrobinie smalcu. Wrzuciłam kapustę.
Marchew starłam na tarce. Dodałam do kapusty wraz z przyprawami. Smażyłam
do uzyskania odpowiedniej miękkości.
Pysznie! Ja jutro robię karkówkę, ale w plastrach;)
OdpowiedzUsuńZakochałam się :) Jak ja lubię takie na maxa domowe, swojskie obiady :) Twój obiad wymiata :)
OdpowiedzUsuńjejku, jak u mnie dawno takiego obiadu nie było... aż zazdroszczę Twojej rodzince :)
OdpowiedzUsuńWidzi mi się to jako gulaszyk :) Dzięki za przepis - wykorzystam na pewniaka :)
OdpowiedzUsuńKarkówa wygląda pięknie!
OdpowiedzUsuńCzy to paruchy na dodatek? :)
OdpowiedzUsuńTak domowo, najlepiej :)
OdpowiedzUsuńświetny ten Twój obiadek, taki sycący, zimowy:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubie takie tradycyjne obiady... mniam! Ale pod warunkiem, ze ktos to dla mnie zrobi, bo wtedy smakuje jeszcze lepiej (a najlepiej, kiedy mama zrobi...)
OdpowiedzUsuńPs. Jeszcze raz dziekuje ci za info o tym wyroznieniu. Szkoda, ze oni sami (redakcja) mnie nie poinformowali. Gdyby nie ty, nawet bym o tym nie wiedziala... :*
staropolski smak :) pysznie i sycąco :)
OdpowiedzUsuńJaki fajny obiadek. Karkówki w piwie nie robiłam jeszcze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Przypomniałaś mi właśnie o pyzach na parze! :D Bardzo smakowity domowy zestaw obiadowy :)
OdpowiedzUsuńrodzinny obiad z taka karkówka musiał być wręcz królewski :]
OdpowiedzUsuńu mnie mama zawsze tez podawala identyczny zestaw:) bardzo rodzinnie:)
OdpowiedzUsuń