Kochani!
Pewnie już niektórzy z Was zdążyli przeczytać ogłoszenie na Słodkościach Karmel-itki...
Tak, muszę bloga zamknąć, dokładny opis na drugim blogu.
Ale jednocześnie pragnę wyjaśnić i poinformować, że ten blog, czyli W kuchni Karmel-itki..
zostaje! Tak, pozostaję z Wami. Bo nie wyobrażam sobie tak po prostu od Was się odciąć,
za dobrze mi z Wami ;]
Część przepisów, jak już wspomniałam w ogłoszeniu, z powrotem się ukaże, tutaj je
zamieszczę. Szkoda, by zdjęcia i receptury miały przepaść bez śladu wraz z usunięciem strony.
A nastąpi to jeszcze w tym tygodniu.
Serce mi się kraje, że muszę to uczynić. Jednak nie mam wyjście,
nie pytajcie dlaczego, proszę. Po prostu, jak już napisałam na Słodkościach...,
problemy techniczne, taka wersja niech pozostanie w obiegu.
Nie zmienia to faktu, że jest mi z tego powodu niesamowicie przykro..
Serce mi się kraje, że muszę to uczynić. Jednak nie mam wyjście,
nie pytajcie dlaczego, proszę. Po prostu, jak już napisałam na Słodkościach...,
problemy techniczne, taka wersja niech pozostanie w obiegu.
Nie zmienia to faktu, że jest mi z tego powodu niesamowicie przykro..
Dziękuje, jeszcze raz dziękuję, za wszystkie odwiedziny, miłe komentarze, ciepłe słowa
i przydatne porady, a także uwagi i sugestie, które wielokrotnie wykorzystałam w swoich
słodkościach.
Wasza obecność tam naprawdę dała mi dużo satysfakcji, jak i zresztą tutaj. Jesteście
naprawdę wierni i wspaniali. Dziękuję wszystkim!
Wasza Karmel-itka
mnie jest przykro, ale wierzę że się reinkarnujesz.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i ściskam mocno
Monika
na szczęście zostaję ;]
UsuńWażne, że zostajesz z nami tutaj ;)
OdpowiedzUsuńmhmm, nie mogłabym tak Was zostawic ;*
UsuńKarmelitko, niepokojąco brzmią Twoje dzisiejsze ogłoszenia.
OdpowiedzUsuńOjoj... mam nadzieje, ze sie wszystko pouklada i bedziesz zadowolona z tego co jest. Tak, jak prosisz - nie wnikam, dlaczego zrobilas taka rewolucje - widocznie musialas... Najwazniejsze, ze nie znikasz zupelnie :)))
OdpowiedzUsuńPs. zaintrygowal mnie twoj wpis u mnie, bo nie mialam pojecia, ze moj przepis jest w jakiejs gazecie! Niczego nigdzie nie wysylalam i jestem w szoku. Napiszesz mi cos wiecej? Dzisiaj raczej juz tej gazetki nie kupie... Pozdrawiam :*
nie ma Twego w gazetce przepisu, jest za to notka o Tobie. dokładnie na stronie...15. jest krótka notatka na beżowym tle o Tobie, jako o blogu miesiąca! gratuluję Gosiu ;*
UsuńJak zostajesz, to się cieszę! :)
OdpowiedzUsuńbędę więc zaglądała tutaj! trzymaj się!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSzkoda :-( Nie mniej jednak zdążył mnie zainspirować przepis na Twój "oszukany" sernik, który pozwolę sobie w najbliższym czasie wrzucić na swojego bloga. Jest pyszny!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :-)