NALEWKA Z ZIAREN KAWY




Kiedy tak wieczorem, po powrocie, siadam przed kominkiem z zeszytem w dłoni,
nasłuchuję opowieści ognia. 
I czasem lubię umilić sobie czas.






NALEWKA Z ZIAREN KAWY.
/od sąsiadki;/

ok. szklanki cukru
1/2 litra wódki
60-70 ziaren kawy

Cukier, ziarna kawy wsypać do butelki o większej pojemności.
Wlać alkohol, porządnie wstrząsnąć. Zostawić do momentu, aż ziarna kawy
opadną na dno, a nalewka stanie się brązowa (kolor parzonej kawy). 

SMACZNEGO!


Pozdrawiam jesiennie.
Karmel-itka

Komentarze

  1. No to siup, Karmelitko! :) Twoje zdrowie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi niesamowicie pachnieć i smakowac. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To idealna nalewka dla mnie - miłośniczki wszystkiego co z kawą:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. utrafiasz w me gusta, mam tylko zasadnicze pytanie - ile trwa mniej więcej moment opadania ziaren - kwestia godzin/dni/miesięcy? serio pytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow super sprawa, zapisuję do kajecika :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze wcale nie blade! ;) To ja robiąc kawówkę szaleję, mieszam, gotuję, dolewam, przelewam, a to wystarczy zalać i już! No no, jestem pod wrażeniem, i jako że moja kawówka dobiega dna, to następną nastawiam według Twojego przepisu. Tylko ja sobie dosłodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba - notuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Alez prosty i smaczny przepis, super:)
    ( Sory ,ale pierwszy wpis cos źle mi" poszedł")

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor ma ta nalewka. Musi ciekawie smakować.

    OdpowiedzUsuń
  11. my dodaliśmy zamiast cukru rodzynki kiedyś i było smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przyjemny umilacz na jesienne chłody :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łau! O takiej nie słyszałem ! Musi być pycha ... przymierzam się do zrobienia jakiegoś likieru z jakichś cukierasów ,ale zanim ja się do tego zabiorę... a u Cb przepis za przepisem! Super :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie umilanie jesienią to wręcz nakaz!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że nie mam kominka :] Naleweczka do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna! Idę na poszukiwania odpowiedniej butli...

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialna! Kawowej nalewki nie miałam okazji próbować, a na piątkowy wieczór byłaby idealna. Właśnie zaraz zabieram się za domowego grzańca :)
    Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować, takiej jeszcze nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm...nalewka wygląda obłędnie. w sam raz na jesienne wieczory. nigdy nie piłam kawowej, a dużo dobrego o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie dzisiaj kukułkówka. Kawówka chyba będzie następna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepraszam za zaległości w odwiedzinach u Ciebie, ostatnio troszkę zaniedbałam zaprzyjaźnione blogi z braku czasu. Mam nadzieję, że wybaczysz mi to uchybienie.
    Teraz jestem i nadrabiam.

    Mmm naleweczka kawowa, świetne rozgrzanie na obecną porę roku;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmm, musi cudownie smakować, kiedy się siedzi w ulubionym fotelu, z ciepłym kocem otulającym stopy... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetna nalewka nie wpadłabym na pomysł żeby przygotować ją z kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mogłam się jej oprzeć ... teraz czekam aż ziarenka kawy opadną na dno .. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz