Niewolnica Isaura? Nie, SERNIK ISAURA mojej Prababki.



******************************

Wieczorem, kiedy wróciłam z pracy, a co mi tam! , włączyłam telewizor. Beznamiętnie
poskakałam po kanałach. Taak, jak zwykle nie ma kompletnie nic, pomyślałam.
I natknęłam się, na jednym z programów na stara, ale jakże
"kultową" na owe czasy, telenowelę.

Z początku, brazylijska telenowela, jak każda inna. 
Ale niee, nie może być! Toż to sama "Niewolnica Isaura" we własnej osobie.
  Ta brazylijska telenowela z 1976 r. zaczęła być emitowana w Polsce od 1984. Film nakręcono 
na podstawie abolicjonistycznej powieści Bernardo Guimarãesa z 1875, która liczyła
178 stron. Oczywiście, w dwóch wersjach. Starsza, liczyła 100 odcinków, a jej premiera miała
miejsce w 1976, a nowsza, mająca odcinków aż 167, pochodzi z roku 204.
"Niewolnica ..." była pierwszą telenowelą tego typ w Polsce, no, i nie ukrywajmy, wywołała
ogromne poruszenie.

Czy ktoś z Was pamięta jeszcze tę historię? Historię słynnej Isaury?

A nawet jeśli nie, to i tak zapraszam na pyszny sernik!
Jednak w troszkę innej, przedwojennej wersji.
Pochodzi od Prababki.


SERNIK "ISAURA".
/źródło: Prababka;/

ciasto:
1,5 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru
3 czubate łyżki kakao
1 kostka margaryny
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
4 jajka
5 łyżek wody

Margarynę, cukier, kakao, wodę i cukier waniliowy zagotowałam razem. Odlałam 
dobre pół szklanki na polewę. Oddzieliłam żółtka od białek. Do reszty masy dodałam
żółtka, mąkę, proszek do pieczenia. Wymieszałam. Białka ubiłam na sztywno, delikatnie
wmieszałam do powstałego ciasta. Natłuszczoną blaszkę (24x28) wysypałam mąką,
wylałam ciasto, a na nie masę serową.

masa serowa:
wszystkie składniki muszą być w temp. pokojowej!

1 kg twarogu 
4 jajka
1 szklanka cukru
1/2 kostki masła
3/4 szklanki wiórków kokosowych

Masło utarłam z cukrem, dodałam jajka. Następnie połączyłam z białym serem
(u mnie był to niemielony twaróg chudy), dodałam wiórki. Tak powstałą masę wylałam
na surowe ciasto czekoladowe. 

Sernik wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piekłam przez 60 minut.
Po wystudzeniu, posmarowałam go pozostała masą czekoladową i na min. 2 h wstawiłam
do lodówki, aby polewa stwardniała.

SMACZNEGO!


Pozdrawiam smacznie i słodko!
Karmel-itka

Komentarze

  1. Oh no Isaura byla tylko jedna haha A sernik wyglada zachecajaco:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasta z domowego zeszytu najlepsze! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Film śledziłam z zapartym tchem!!! ehhh ten Leoncio!
    a i ciasto znam i lubię :) pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. taki sam robie tylko bez kokosu , wsypuje budyń waniliowy do masy serowej nAJcześciej robione ciasto w moim domu PYCHA !! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja filmu nie pamiętam :) ale serniczka bym zjadła ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie oglądałam ani odcinka... za to chętnie duży odcinek ciasta bym obejrzała i schrupała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam sernik w takim wydaniu:) nie dość, że bosko wygląda, to wspaniale smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Love this marble cheesecake. Especially to have a cup of black coffee to go with it..yummy.

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne to ciacho ,podoba mi się wygląda i pewnie pyszny smak ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam izaurę mojej mamy! Muszę ją zrobić w najbliższym czasie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny :) Uwielbiam takie stare przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam smak tego ciasta, było pyszne :]

    OdpowiedzUsuń
  13. a już myślałam, że w którymś odcinku Isaury podali przepis na ten sernik. Podgrzałaś atmosferę hi hi :)

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne to ciasto. Ja go jeszcze nie piekłam,a na pewno jest pyszne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Heheheh, choć nie oglądałam nigdy tej sławetnej telenoweli to na Twój serniczek mam wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tego filmu, ale już nazwa serniczku mi znana, smacznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście, że pamiętam niewolnicę Izaurę, u moich rodziców w mieszkaniu zbierali się sąsiedzi i oglądaliśmy ten serial grupowo. Co za wspomnienia :) Zrobię twoje ciasto w ramach wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  18. pycha ;) bardzo sobie cenię takie przepisy np. od babci, prababci bo gwarantują powodzenie, to sprawdzone przepisy. Jest teraz masę przeróżnych przepisów i bardzo dobrze :) ale uważam, że powrót do korzeni jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie jadłam, ale słyszałam wiele pochlebnych słów na temat tego ciasta - chyba najwyższy czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Karmelitko, oglądałam świadomym dziecięciem będąc i przejmowałam się losem, bo cały film to było wielkie wydarzenie - przed tv zasiadali wszyscy sąsiedzi nawet. W tym czasie, gdyby ktoś wpadł na pomysł jakiejkolwiek kradzieży, oglądający na pewno by tego nie zauważyli...
    A ciasto... Wygląda pysznie i nawet wiem jak smakuje, chociaż z pewnymi różnicami funkcjonuje u nas jako sernik czeski:):
    http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/09/sernik-czeski-kawa-i-retro-kwiaty.html

    Pozdrawiam, Karmelitko i wszystkiego najpiękniejszego na nowy rok życzę!

    OdpowiedzUsuń
  21. sernik boski, a z niewolnicą Isaurą to ja miałam nawet taki nadruk na koszulce :) w podstawówce!

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy przed wojną używano do wypieków margaryny? W Niemczech pewnie tak, ale w Polsce? Mam przedwojenną broszurkę z przepisami Dr Oetkera. Wszędzie jest masło. A płatki kokosowe były wtedy znane? Tak z ciekawości wielkiej pytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. znam tę nazwę :) ale nigdy nie jadłam. U mnie w rodzinie raczej sernik to po prostu sernik :P

    OdpowiedzUsuń
  24. serialu nie pamiętam, ale słyszałam już wielokrotnie jaki to był hit, ja jestem z pokolenia Zbuntowanego Anioła itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dziękuję Wam za tyle cudownych komentarzy! z ogromną przyjemnością czytałam miłe słowa, które skierowaliście pod adresem przepisu.
    Pozdrawiam Was serdecznie, z całego serduszka!

    Karmel-itka

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak byłam mała oglądałam tzn. podglądałam ten serial, bo mama nie pozwalała :) wczoraj przeglądałam przepisy i się na ten serniczek natknęłam- zaznaczyłam do upieczenia. Karmel-itko pięknie Ci wyszedł!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Film pamiętam ale ciasta nie znam więc dopisuję je do listy do zrobienia:)! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo, bardzo lubię ten sernik, chociaż zawsze jadałam go bez kokosu. Ale myślę, że w Tej wersji będzie przepyszny. A serial, owszem pamiętam, chociaż nie ma się czym chwalić, bo leciał strasznie dawno temu...

    OdpowiedzUsuń
  29. A jak to się dzieje,że mimo tego,że najpierw jest masa czarna a potem ser to ciasto wychodzi łaciate?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponieważ cięższa jest masa serowa, która "wchodzi" pomiędzy ciasto kakaowe.

      Usuń
  30. Jak już podaje się przepis, to należy uwzględnić ważne szczegóły.Do masy dodaje Pani żółtka i miesza. Nie każdy wie, że masa powinna być wystudzona! Dlatego placki z Internetu często nie wychodzą. Proszę się nie gniewać, ale dla młodych gospodyń to jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewam się! i dziękuję za uwagę. Będę o tym pamiętać następnym razem.

      Usuń

Prześlij komentarz