CIASTECZKA TAHINI Z KAWĄ.





Ciasteczka pachnące chałwą. Delikatne, z wierzchu chrupiące, wewnątrz mięciutkie i sprężyste. Słodkie, kuszące. Mielona kawa,
dodana do ciasta, nadaje niezwykłej struktury. Drobinki kawy bawią się w ustach, czuć je wyraźnie, choć nie natrętnie.
Banalnie proste, oszałamiająco pyszne. Potrafią zawrócić w głowie.



Po MUFFINKACH TAHINI została mi połowa szklanki sezamowej pasty. Mam coś takiego, że nie lubię trzymać w domu resztek,
napoczętych produktów, niedokończonych mas, past, bakalii... W imię tego, chciałam jak najlepiej i najsmaczniej
zagospodarować pozostałością i natknęłam się na kuszący przepis. Zaciekawiła mnie ta kawa, od razu zabrałam się do pieczenia.
Polecam gorąco, osobiście jestem zachwycona efektem końcowym!
Nie wiem, kto w końcu z blogerów pierwszy dodał ten przepis, osobiście zaczerpnęłam go stąd.




CIASTECZKA TAHINI Z KAWĄ.
/ przepis: źródło./

na ok. 17-20 średnich ciastek

1/2 szklanka pasty tahini
100 g masła
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki płatków owsianych
1 łyżeczka kawy mielonej


Miękkie masło ucieram z cukrem i pastą sezamową. Dodaję
mąkę z proszkiem do pieczenia, płatki owsiane, kawę i zagniatam.
Formuję kuleczki wielkości orzecha włoskiego.
Układam je w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia,
rozpłaszczam widelcem. 

Piekę przez 13 minut w 170 stopniach.

SMACZNEGO!




Pozdrawiam,
Karmel-itka.

Komentarze

  1. bardzo fajne zestawienie! chętnie wypróbuję tahini i kawę , nie tylko w tak pysznych ciasteczkach ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, bawiąca się w ustach kawa to niestety nie mój typ.. Zostałabym przy muffinach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm, tahina kojarzy mi się z jedną z moich dorywczych prac, kiedy to miałam na takie produkty dużą zniżkę :) i z hummusem. ciastka też muszą być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. połączenie tahiny z kawą musi być świetne, wyglądają pięknie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjadłabym takie ciacho, z kawą i tahini muszą być pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Karmel-itko, bardzo apetyczne są te ciasteczka, połączenie tahini z kawą - wyborne! pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojojoj, same dobre rzeczy ;) Masz może jeszcze ze dwa dla mnie ?

    OdpowiedzUsuń
  8. domyślam się, że były pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Karmel-itko, te ciasteczka mają w sobie tyle uroku. Do kawy idealne :)

    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapanowały u Ciebie arabskie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę ciasteczek, zazdroszczę jak nie wiem co. No nie, właściwie jak wiem co, jak sprawnego piekarnika. Mój wyzionął ducha, ale przepis zapamiętam i wykorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten sam z piekarnikiem problem xD
      ale ciacha upiekłam weekend. polecam!

      Usuń
  12. Muszę się zmobilizować i w końcu upiec te ciasteczka, bo już rok się do nich przymierzam i ciągle rozpraszam innymi przepisami. A teraz to narobiłaś takiego apetytu, że aż żal ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci z całego serca, upiecz je koniecznie!

      Usuń
  13. Z chęcią bym zjadła yakie ciacho, a tak się składa, że mam tahini w domu...

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią wypróbowałabym tych ciasteczek, są bardzo zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo jestem ciekawa połączenia pasty sezamowej i kawy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz