NALEWKA ŚWIERKOWA NA BIAŁYM WINIE.




Starszy pan z cygarem w ustach, z pozłacaną laseczką, w kraciastej marynarce, zasiadł przy rodzinnym stole. Szklany binokl dumnie osadzony na twarzy, przez którego zerka spostrzegawcze oko. Raczy się czymś w kieliszeczku, opowiadając ulubione historie z młodości.



Skąd pomysł na nalewkę świerkową? Szczerze, pojęcia nie mam. Po prostu pewnego dnia, siedząc w ogrodzie, przyglądałam się młodym pędom świerkowym i zastanowiłam się, jakby to było przyrządzić z nich nalewkę. Po trzech miesiącach jest już gotowa. Stąd publikuję ją dopiero teraz, więc zrobienie nalewki możliwe będzie dopiero wiosną i na początku lata, kiedy świerk puszcza młode pędy.

Przygotowałam dwie wersje, pierwszą poznasz dziś, kolejną w ciągu następnych dni. Ta akurat jest na bazie białego, półsłodkiego wina. Smak? Leśny, żywiczny, ziołowy i nieco ziemisty. Lekko kwaskowaty, ale przyjemny. Co prawda, dwa, trzy kieliszki zdecydowanie wystarczą, ale ogólny efekt naprawdę w porządku.



Świerk, jak zresztą wiele drzew iglastych, np. popularna w lecznictwie sosna, też posiada dobroczynne właściwości. Igliwie oraz młode pędy zawierają duże ilości kwasu askorbinowego (witaminy C) oraz prowitaminę A i witaminę K. Ponadto żywica (obecna także w igliwiu i pędach), zawiera flawonoidy, antocyjany oraz liczne kwasy (jabłkowy, bursztynowy).

Te części rośliny zawierają duże ilości olejków eterycznych, w skład których wchodzą: octan bornylu oraz terpeny: mircen, alfa-pinen i beta-pinen (nadają specyficzny zapach „drzew iglastych”), kamfen (wysoce łatwopalna substancja używana niegdyś jako paliwo do lamp, obecnie znajduje zastosowanie w leczeniu dolegliwości woreczka żółciowego, nerek i wątroby), borneol (nadaje zapach kamfory, jest używany do jej produkcji, substancja odstraszająca owady) oraz limonen. Ten ostatni występuje w skórkach owoców cytrusowych, nadając im charakterystyczną woń.

Igliwie oraz młode pędy pite w postaci odwaru mają działanie wykrztuśne, stosowane są w leczeniu nieżytu układu oddechowego – wspomagają oczyszczanie z wydzielin. Terpeny nadają świerkowi właściwości przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne na układ oddechowy (inhalacja) oraz pokarmowy (spożywanie). Olejek eteryczny ma silne właściwości żółcio- i moczopędne. Podawany wziewnie wspomaga pracę układu oddechowego przy katarze i innych chorobach dróg oddechowych.*





NALEWKA ŚWIERKOWA NA BIAŁYM WINIE.


1,5 l białego półsłodkiego wina
300-400g świerku (młode pędy i młode szyszki)
2 szklanki cukru
2 owoce jałowca
2 ziela angielskie
3 ziarna pieprzu czarnego


Wszystkie składniki umieszczam w dużym słoju. Wlewam wino
i odstawiam w ciemne miejsce na 3 miesiące, początkowo codziennie
mieszając, aż do rozpuszczenia cukru. Następnie przelewam przez sito,
później przez gazę, rozlewam do butelek i zamykam.


SMACZNEGO!


Pozdrawiam,
Karmel-itka




* źródło informacji: http://www.glos24.pl/wiadomosci/33133-lecznicze-wlasciwosci-drzew-cz.2.-swierk-pospolity


Komentarze

  1. no taka nalewka to musi być ekstra! czy dobrze mi się wydaje, że to coś w stylu retsiny wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadza się - podobne do retsiny :)

      Usuń
  2. wielkie brawa:) super sprawa taka naleweczka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to dopiero ciekawa nalewka! Jej smak musi być bardzo charakterny; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako dziecko jeździłam do gospodarzy na wakacje, Pani Gospodyni krzątała się po domu i sprzątała, a Pan Gospodarz urzędował w kuchni. Przygotowywał zapasy na zimę typu wędzone śliwki, suszone śliwki, wędzone ryby, słoiczki z przetworami, nalewki. Jedną to wiem, z orzechów była, ale oprócz tego z młodych pędów czegoś iglastego, nigdy mi nie powiedział z czego, "dorośniesz to spróbujesz a jak ci zasmakuje, dostaniesz przepis", a potem umarł i Pani Gospodyni od razu zlikwidowała wędzarnię a teraz to nawet nie ma śladu po jego ukochanych śliwkach, gruszach i malinach. A jaką miętę na pół ogródka miał, co roku suszył i wszystkim rozdawał, lipę zresztą też. Teraz ten ogródek wygląda jak wygolony ale za to "elegancki" a nie takie zarośnięte nie wiadomo co, jak stwierdzili zgodnie Pani Gospodyni i jej Syn w zeszłym roku, a w tym nie byłam i nie wiem co jeszcze zepsuto.
    migotka21

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały komentarz, dziękuję Ci za to. Uwielbiam takie miejsca, z duszą i miłością od właścicieli.

      Usuń

Prześlij komentarz