RYŻ NA MLEKU Z KARMELIZOWANYMI ŚLIWKAMI

 


Zimne poranki, kiedy budzisz się, a w mieszkaniu chłód - aż nie chce się wyjść spod kołdry. Jednak w końcu trzeba się zmusić, iść na pobliski bazar, kupić świeże owoce i warzywa. Piękne śliwki uśmiechają się tak zalotnie, aż żal zostawić je na pastwę innych klientów.





Dziś propozycja, która na dobrą sprawę może być słodkim obiadem, sycącym śniadaniem na ciepło bądź porządnym deserem.Każda opcja jest dobra, a to dlatego, że ryż na mleku smakuje zawsze i wszędzie. O dziwo, wiele lat go nienawidziłam, może przez to, jak bardzo nie lubiłam mleka? Na szczęście od pewnego czasu ryż na mleku to dla mnie bomba, rarytas, a możliwości w dodatkach, na jakie pozwala, są nieograniczone.

Zapraszam na wersję jesienną.




RYŻ NA MLEKU Z KARMELIZOWANYMI ŚLIWKAMI.
/własny;/

na 2 porcje


2/3 szklanki ryżu
ok. 4 szklanki mleka 2%
łyżeczka cukru waniliowego
łyżeczka zwykłego cukru
1 łyżeczka masła

6 śliwek
4 łyżki cukru
2-3 łyżki wody (najlepiej letniej)
1/2 łyżeczki cynamonu (lub mieszanki korzennej)


Ryż płuczę, wrzucam do garnka i zalewam mlekiem.
Zagotowuję pilnując, aby nie wykipiało. Dodaję cukier
waniliowy i zwykły oraz masło. Gotuję na wolnym ogniu,
ciągle mieszając aż do chwili, gdy ryż wchłonie płyn, zgęstnieje
i zmięknie.

Śliwki płuczę pod bieżącą wodą,kroję na połówki.
Na suchej patelni rozgrzewam i rozpuszczam cukier,
a kiedy zbrązowieje, delikatnie wlewam wodę, ciągle mieszając.
Zimna woda może spowodować, że zrobi nam się twardy karmel, 
dlatego radzę dodać wody cieplejszej, letniej.

Kiedy powstanie płynna, ale nieco gęstsza, złocista masa,
wrzucam śliwki i podsmażam je do chwili, aż puszczą
sok i pięknie się zezłocą, dodając na końcu cynamon
(lub przyprawę korzenną) do smaku.

Podaję z gorącym ryżem.


SMACZNEGO!


 


 Pozdrawiam,
Karmel-itka



Komentarze

  1. Ryż na mleku to po prostu smak dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. idealny... kremowy... słodki i taki jesienny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmmm...zapowiada się bosko :) Te śliwki muszą być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam taki, na podwieczorek na przykład... Pyszności!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz