piątek, 14 listopada 2014

LIKIER A'LA MALIBU.




Usiądź obok mnie, zaraz czegoś spróbujesz. Nie licz na wódkę czy kupne wino, którego markę znają wszyscy, a które smakuje jak stary kompot. Usiądź i powąchaj. Spróbuj. I jak? Wiedziałam, że Ci zasmakuje...



Przyrządzanie domowych nalewek czy innych trunków to świetna sprawa. Idealne na prezent, na rodzinne uroczystości czy romantyczne chwile we dwoje, a nawet do raczenia się nimi podczas wspólnych spotkań, nie tylko przy stole, z przyjaciółmi.

Są to alkohole zupełnie nietypowe, których nie dostaniesz w sklepie. Po pierwsze - przez ich niezwykłość w kwestii smaku, kreatywnie wykorzystanego i dopasowanego do osobistych upodobań. Po drugie - przez ich własnoręczne przygotowanie. Zyskują na mocy, płyną bowiem prosto z serca, nigdy nie są przyrządzane z przymusu.


LIKIER A'LA MALIBU
/własny;/


300g wiórków kokosowych
0,4-0,5 litra wódki
0,1 litra spirytusu 96%
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
1 puszka mleka zagęszczonego niesłodzonego


Wiórki kokosowe zalewam w dużym słoju alkoholem i pozostawiam na 3 dni.
Po tym czasie dokładnie wyciskam alkohol z wiórków, zalewam je ciepłą wodą 
i odstawiam na noc (wody do 3/4 poziomu wiórków). Znów mocno odciskam,
dodaję do pozostałego alkoholu.

Obydwa mleka miksuję ze sobą, dodając delikatnie cienką strużką alkohol,
aby uniknąć ewentualnego zważenia się nabiału. Dokładnie mieszam,
rozlewam do dwóch butelek i zamykam, odstawiam na 3 dni do lodówki.


SMACZNEGO!


Pozdrawiam,
Karmel-itka



2 komentarze:

  1. O mniam, uwielbiam ten likier, a już wieki nie piłam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię robić domowe likiery, tylko później nie ma ich kto pić...

    OdpowiedzUsuń