sobota, 10 stycznia 2015

KRUCHE BABECZKI Z GRZYBAMI



Zamykam się w swoim kulinarnym laboratorium, gdzie garnuszki, miseczki, talerze, łyżeczki niczym laboratoryjny sprzęt, którym posługuję się podczas codziennych eksperymentów.


Kuchnia jest jak laboratorium. Bo zaiste nim jest, tylko że nieco przytulniejszym, w zaciszu domowym bądź na zapleczu restauracji, gdzie buchająca z garnków para osiada na szybach w postaci małych kropelek. Przelewasz, mieszasz, podgrzewasz i ze zniecierpliwieniem czekasz na efekt swojego eksperymentu.

Właśnie, eksperyment. To w moim przypadku podstawa. Nie znoszę trzymać się schematów, podążać wyznaczonymi mi szlakami i posługiwać się przepisami. Uwielbiam za to iść na żywioł i nie zważając na ewentualne niepowodzenia, bawić się. I cieszyć tym, co robię.



KRUCHE BABECZKI Z GRZYBAMI
/autorski;/

na 18 sztuk


ciasto:
3 szklanki mąki
250g masła
2 żółtka
1 całe jajko
1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia

farsz:
750g leśnych grzybów (świeżych lub mrożonych)
2 duże cebule
3-4 łyżki masła
2 białka
4 łyżki bułki tartej

dodatkowo:
jedno rozbełtane jajko


Ze składników na ciasto zagniatam gładką, jednolitą masę.
Siekam masło z mąką, rozcieram do konsystencji mokrego piasku,
dodaję resztę i zagniatam kulę, którą owijam folią spożywczą i na 30 minut
wstawiam do lodówki. Zajmuję się w tym czasie farszem.

Grzyby świeże oczyszczam, mrożone rozmrażam.Kroję w małe kawałeczki.
Cebule obieram, siekam dość drobno i szklę na maśle. Dodaję grzyby
i duszę do miękkości, do rozpadu składników. Studzę.

Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli. Grzyby mieszam z bułką
tartą, dodaję delikatnie pianę z białek. Odstawiam.

Foremki do muffinek natłuszczam, wylepiam ciastem, nakłuwam
i obciążam np. fasolą. Wstawiam do piekarnika i podpiekam przez 10 minut
w 200 stopniach. Następnie usuwam obciążenie, a babeczki napełniam farszem.

Z pozostałego ciasta wycinam gwiazdeczki za pomocą foremki do ciastek.
Układam na wierzchu, smaruję rozbełtanym jajkiem i wstawiam do piekarnika
rozgrzanego do 180-190 stopni na około17-20 minut, aż gwiazdki się zezłocą.


SMACZNEGO!


Pozdrawiam,
Karmel-itka



16 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądają :) Musiały być bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. towarzystwo, które je konsumowało, było bardzo zadowolone :)

      Usuń
  2. Skąd ja to znam, tę niechęć do stałych przepisów, a Twoje babeczki są jak od profesjonalisty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, jaki tam profesjonalista xd ale miło mi, dziękuję!

      Usuń
  3. Świetnie wyglądają, na imprezy idealne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają i pewnie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają przepysznie i bardzo efektownie z gwiazdkami na wierzchu;) Nie pogardziłabym taką teraz :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Są idealne :-) Musiały być pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Oj, ponoć wszystkim smakowały!

      Usuń