PIECZARKI NADZIEWANE KASZĄ QUINOA





Z ciekawostek -  NASA włączyła ją w dietę swoich astronautów, zaznaczając, że „choć nie istnieje rodzaj jedzenia, który dostarczałby wszystkich niezbędnych składników na raz, quinoa jest bardzo blisko osiągnięcia tego poziomu”. I to powinno stanowić niepodważalny dowód zdrowotności komosy.
Kasza quinoa to prawdziwe bogactwo! W Polsce łatwiej dostać ją pod nazwą komosa ryżowa i dopiero od niedawna zaczyna podbijać nasze stoły. Najpopularniejszą odmianę jest biała, ale można spotkać również czarną i czerwoną, których to mieszankę wykorzystałam w dzisiejszym przepisie


100g powinno się gotować w około 250 ml wody bądź bulionu przez 20 minut. Komosa ma w sobie tyle dobroci, że śmiało może zastąpić mięso w diecie wegetariańskiej. Również dobra dla alergików, gdyż nie zawiera ani krzty glutenu.



PIECZARKI NADZIEWANE KASZĄ QUINOA
/własny;/


15 sporych pieczarek
2/3 szklanki kaszy quinoa (u mnie mieszanej)
1/2 białej części pora
1/2 niewielkiej czerwonej cebuli
2 szklanki wywaru z warzyw
2-3 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki słodkiej papryki mielonej
1/2 łyżeczki ostrej papryki mielonej
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól, pieprz
2-3 łyżki oleju roślinnego
ok. 80g żółtego sera w plasterkach


Kaszę quinoa przepłukuję na gęstym sitku, wrzucam do rondla, zalewam
wywarem i gotuję ok. 20-25 minut do miękkości. Trzeba pamiętać, 
że kasza ta ma bardzo specyficzną strukturę. Po ugotowaniu odcedzam.

Pieczarki płuczę pod bieżącą wodą, odcinam nóżki, wydrążam środek tak,
aby pozostały niezniszczone, puste kapelusiki. Połowę miąższu siekam,
drugą połowę zostawiam - można je podsmażyć lub jak ja, zrobić pastę
(niedługo pojawi się na blogu).

Cebulę i por obieram, siekam w kostkę, czosnek pozbawiam osłonki
i przeciskam przez praskę. Wszystko podsmażam na odrobinie tłuszczu,
wraz z posiekanymi pieczarkami. Następnie dodaję do odcedzonej kaszy, 
mieszam i doprawiam.

Przygotowanym farszem nadziewam kapelusze, układam po kawałku żółtego sera
i wstawiam do nagrzanego pieca. Piekę przez 25 minut w 180 stopniach (z termoobiegiem).


SMACZNEGO!


Pozdrawiam,
Karmel-itka


Komentarze

  1. Ciekawe to z astronautami! Nasza familia nawet o tym nie wiedząc wcina quinoa na okrągło :) Pyszny przepis.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tej kaszy, ale chyba dużo tracę wiec pora ją kupić i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają genialnie! Pieczarki to ja mogę jeść na okrągło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to są chyba najsmaczniejsze pieczarki jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentują z ciemnymi ziarenkami kaszy!
    btw, wiedziałam że quinoa jest super zdrowa, ale żeby aż tak! wow! :D

    Pozdrawiam ciepło!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję;)
      ja też naprawdę nie sądziłam, że aż tak! Czego to się człowiek nie dowie ;)

      Usuń
  6. Proste i smakowite, bardzo mi przypadło do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz