piątek, 5 września 2014

NALEWKA Z MNISZKA LEKARSKIEGO.




Łąka usiana żółtymi kwiatami mniszka, zalana słońcem, soczyście zielona, pachnąca latem, gdzie ciszę mąci jedynie Twój oddech. Tak, to jest mój czas i moje miejsce. Nasz czas i nasze miejsce.


Mniszek lekarski, potocznie pozywany mleczem, przez wielu uważany jest za chwast. W takim razie, skąd w nazwie "lekarski"?  Ponieważ zawiera flawonoidy, flenolokwasy oraz karotenoidy. Obfituje również w potas, magnez, krzem i witaminy: C i B. Przy czym największe stężenie tych składników znajduje się w korzeniu, później w liściach, najmniej ich w kwiatach, które za to zawierają sporą ilość olejku eterycznego oraz nieco fitoestrogenu. Mniszek lekarski ma zastosowanie jako lek zwiększający wydzielanie żółci w chorobach wątroby i woreczka żółciowego. Podnosi również ilość wydzielanych soków trawiennych i zwiększenie ilości produkowanego moczu, ale to nie oznacza, że jest moczopędny.

Działa korzystnie na nasz układ odpornościowy, obniża poziom cukru we krwi, a soki jakie wydziela, przyspieszają gojenie się ran i regenerację skóry.*



NALEWKA Z MNISZKA LEKARSKIEGO


100 kwiatów mniszka lekarskiego
0,5 litra spirytusu
0,5 litra wody 
0,6 kg cukru


Z wody i cukru gotuję gęsty syrop, studzę.

Kwiaty układam na białym papierze na słońcu, zostawiam na około 2 godziny,
aby pozbyć się robaczków. Następnie przekładam je do wielkiego słoja,
zalewam spirytusem i syropem cukrowym. Mieszam, szczelnie zamykam słój
i odstawiam na miesiąc w ciemne i chłodne miejsce, co jakiś czas mieszając.

Po tym okresie zlewam alkohol znad kwiatów, przefiltrowuję przez gazę,
rozlewam do butelek. Można się raczyć pyszną, leczniczą nalewką.


NA ZDROWIE!




* Informacje pochodzą ze strony : http://poznajziola.pl/ziola/mniszek-lekarski-144.html


Pozdrawiam,
Karmel-itka


4 komentarze:

  1. Jaka szkoda, że przepis dodany tak późno, bo aby zrobić nalewkę trzeba poczekać aż do wiosny! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety. całkowicie zapomniałam o tym przepisie! I dopiero wczoraj, przeszukując zasoby twardego dysku, wpadły mi w ręce. Też żałuję, ale niestety, skleroza...

      Usuń
  2. A ja właśnie przeczytałam i idę rwać mlecze ��

    OdpowiedzUsuń